Windykacja komornicza – jak poprowadzić sprawę u komornika?

Windykacja komornicza to ostatni etap postępowania windykacyjnego. Nie można go jednak zaniedbywać. Częstym błędem jest to, że po złożeniu wniosku egzekucyjnego traktujemy komornika jak windykatora – czyli osobę, która ma we własnym zakresie prowadzić windykację z dłużnika i podejmować jakie tylko kroki uważa za stosowne. To największy i najczęstszy błąd, który prowadzi do bezskuteczności egzekucji nawet w sytuacjach, gdy dłużnik posiada majątek, który może być przedmiotem postępowania komorniczego. Należy raz na zawsze zapamiętać sobie, że komornik działa tylko i wyłącznie na wniosek wierzyciela. A co to oznacza konkretnie?

Windykacja sądowa – jak poprawnie napisać pozew o zapłatę?

Może zdarzyć się sytuacja, w której dłużnik nie chce zapłacić należności mimo prowadzonych działań windykacji polubownej. Dzieje się to zazwyczaj z trzech powodów: po pierwsze i oczywiste gdy dłużnik nie ma pieniędzy. Z pustego i Salomon nie naleje. Po drugie, gdy godzi się na koszty sądowe w zamian za możliwość dłuższego obracania pieniędzmi. Po trzecie, gdy występuje spór. Często jest tak, że Kowalski potrafi zawziąć się na Malinowskiego i nie płacić tylko dlatego, że jest na niego obrażony. Po czwarte, gdy klient faktycznie źle wykonał zlecenie i kontrahent uważa, że nie należy mu się wynagrodzenie. Takie spory jak dwa ostatnie przypadki oczywiście wyjaśni sąd. Natomiast pierwsze dwa przypadki także wymagają aby zastosowana była windykacja sądowna. A zacząć trzeba od przygotowania najważniejszego dokumentu: pozew o zapłatę.

Windykacja przedsądowa – czy warto windykować? Co mówią liczby?

Co z punktu widzenia profesjonalnej firmy znaczy windykacja przedsądowa? Jakie mamy do niej dane liczbowe? W większości przypadków brak zapłaty przez kontrahenta w terminie faktury wynika tylko ze złej woli. Często także jest to wina klienta, który nauczył swoich kontrahentów niedotrzymywania terminów. Nierzetelny kontrahent ma proste rozumowanie:

Jeśli w tamtym miesiącu spóźniłem się 3 tygodnie a miesiąc wcześniej dwa tygodnie to pewnie nie ma problemu abym i tą fakturę zapłacił z opóźnieniem.

I nie można się dziwić takiemu nierzetelnemu kontrahentowi. To bardzo ludzkie, że przyzwyczajamy się do wygody. Dlatego tak ważne jest, żeby dać mu sygnał „koniec tego dobrego”.